czwartek, 20 lipca 2017

W prezencie... (7/12) i wyniki mini candy

Witajcie, Kochane :-)

Słoneczko wreszcie pięknie przygrzewa i można korzystać z uroków lata.
Cudowny czas, ale robótki troszkę na tym cierpią...

Na lipcową odsłonę prezentowej zabawy u Reni udało mi się zrobić
zaledwie małą, frywolitkową sówkę, która zagościła na zakładce.
Dostała błyszczące oczęta i przysiadła na ślicznym papierze
z kolekcji Spring Garden od Craft & You.
Na drugą stronę przyfrunęły dwa motylki, wysupłane już wcześniej.
Zakładka już jutro wyruszy w drogę do pewnej przemiłej Osóbki
i mam nadzieję, że się spodoba.
No i liczę, że Renia zaliczy mi ten skromny prezencik.
Dla chętnych wzór sówki stąd.
********************
A teraz wyniki mini candy :-)
Bardzo dziękuję Wam za tak liczny udział w tym skromnym rozdaniu.
Myślę, że - podobnie jak ja - będziecie miały mnóstwo zabawy
przy składaniu tych kolorowych i jeszcze pachnących papierków.
A dwie Osoby, do których uśmiechnęło się szczęście, to:
i
Gratuluję serdecznie!
Proszę o adresy do wysyłki na maila i odrobinę cierpliwości,
bo paczuszki wyślę w poniedziałek, 31 lipca.
********************
Propozycji składania takich rozetek jest w sieci bardzo dużo.
Ja podam tylko kilka linków:
Bez problemu znajdziecie wiele kolejnych wzorów.
Potrzeba tylko czasu i cierpliwości, aby je wszystkie wypróbować ;-)
********************
A jako ciekawostkę pokażę jeszcze eleganckie torebki,
wykonane z papierków po czekoladzie i innych słodkościach.
Mają nawet wszyty zamek.
Dostały je moje dziewczyny w prezencie z podróży do Meksyku.
Są naprawdę urocze :-)
Życzę Wam cudownych, wakacyjnych chwil :-)
Mnie też przez najbliższy tydzień nie będzie - odpoczywam od komputera ;-)
Jeden post pojawi się automatycznie, a kolejny na koniec lipca.
Smartfon będzie jednak zawsze pod ręką ;-)
Pa, pa :-)

wtorek, 11 lipca 2017

Teabag folding/teagami - wspomnienia (2)

Witam słonecznie!

Dziś znów wzięło mnie na wspomnienia...
Wpadło mi w ręce pudełko z torebkami po herbatkach i zaczęłam się zastanawiać,
ile to już lat gromadzę te papierki...
Odszukałam nawet Wenę 3/2008, od której zaczęła się ta przygoda.
Najpierw były herbatki Pickwick, potem Teekanne i Twinings,
a czasami jeszcze jakieś inne, z podróży.
W sześcioosobowej rodzince wypijamy tego hektolitry, mam więc usprawiedliwienie
dla mojej manii zbierania kolejnych opakowań ;-) 
 Jest ich z pewnością blisko 2.000.
Potrzeba zaledwie 8 papierków, a możliwości składania wiele:
Najbardziej lubię takie, które pozwalają na stworzenie wielu rozetek z jednej herbatki:
Magic Moments jest tutaj liderem:
 Najczęściej robię z nich małe karteczki z podziękowaniem, dołączam do słodkości
i niezobowiązujący prezencik gotowy.
A dzieci potrzebują tego mnóstwo dla swoich szkolnych
i pozaszkolnych Mistrzów, Nauczycieli, Instruktorów :-) 
********************
Mini candy:
Gdyby któraś z Was miała ochotę pobawić się w wycinanie i składanie
herbacianych papierków, bez konieczności wypijania wielu litrów herbatki,
to dla dwóch chętnych osób przygotuję po 10 gotowych rozetek
i 10 zestawów na wykonanie własnych.
Cała masa wzorów dostępna jest na Pinterście.
Dołożę oczywiście jeszcze jakieś przydasie :-)
Zapisy pod tym postem, a wyniki w następnym (za około tydzień).
Wysyłka pod koniec lipca.
Zapraszam :-)))
********************
Pochwalę się jeszcze moimi pierwszymi czekoladownikami.
Powstało ich pięć, jednak tylko dwa udało mi się sfotografować.
Nie są idealne, ale od czegoś trzeba zacząć...
Ten drugi zamówiła córcia dla swojej polonistki,
która z niezwykłym zaangażowaniem przygotowywała ją
do Konkursu Przedmiotowego z Języka Polskiego,
a moja Zuzanka została laureatką :-)
Dzięki temu wszystkie licea stały otworem :-)
Malunek oczywiście autorstwa córki,
a użyte papiery musiały pasować do tego dzieła.
Przód bardzo skromny, ale wszystko wg życzenia. 
Dziękuję za Wasze ciepłe słowa
pod karteczkowym postem
i życzę pięknego, wakacyjnego tygodnia :-)

poniedziałek, 3 lipca 2017

Zabawa kartkowa u Ani - 7/12

Witajcie, Kochane!

Bardzo dziękuję Wam za tyle ciepłych słów
pod poprzednim postem - jesteście niesamowite!
Dziękuję za wsparcie i życzliwość :-)
********************
W lipcu spotkała mnie wielka przyjemność w Anulkowej zabawie kartkowej.
Zostałam projektantką :-)
Na początku była wielka radość, a im bliżej terminu wyzwania,
tym bardziej wątpiłam, czy podołam...
Z każdym miesiącem coraz trudniej znaleźć tematy,
których moje wspaniałe poprzedniczki jeszcze nie zaproponowały.
Ania jednak dodawała otuchy - bardzo dziękuję, Kochana :-)
I tak oto są lipcowe karteczki:

* bożonarodzeniowa z cukrową laseczką
Ten temat już długo chodził mi po głowie...
Moje dziewczyny, gdy były małe, uwielbiały bajkę my little Pony - Kucykowe Święta.
Od wtedy również choinka musiała być ozdobiona cukrowymi laseczkami
lub przynajmniej lizakami - sopelkami.
Ja zaczerpnęłam ten bezpłatny wzorek z tej strony.

* okolicznościowa z motywem lata
Nie mogłam się oprzeć i po raz kolejny popełniłam sierpniową wróżkę.
Zamiast kupować karteczkę nad morzem, wyślę Komuś właśnie tę.

* wielkanocna z przebiśniegami:
 Te z pozoru delikatne kwiatuszki zadziwiają niezwykłą siłą.
Wraz z rannikiem zimowym i cebulicą zwiastują nadejście wiosny.
Inspiracją do tej quillingowej karteczki był Pinterest.

* ślubna z dwoma sercami:
Z tą kartką poszło niezwykle szybko - zestawiłam tylko gotowe elementy
i nawet podoba mi się połączenie bieli i ecru z craft kartonem.

Na każdej z kartek udało mi się wykorzystać przydasie otrzymane od Was:
papiery, scrapki, tekturkę i perełki - bardzo dziękuję :-)

Jest też piękny, słoneczny banerek, który przygotowała Ania:
i kolaż:
Wytyczne i żabka czekają u Ani
Mam nadzieję, że tematy nie sprawią Wam żadnych problemów
i powstanie wiele cudnych kartek.
Z wielką przyjemnością zajrzę do każdej z Was :-)

Życzę pogodnego i twórczego tygodnia :-)

piątek, 30 czerwca 2017

Wygrana u Małgosi i zabawa kartkowa u Uli - 6/12

Witam serdecznie!

Z wielką radością prezentuję dziś nagrodę, którą otrzymałam od Małgosi
Prezent cieszy moje oczy już dwa tygodnie, jednak czerwiec okazał się dla mnie
bardzo trudnym miesiącem i zupełnie nie miałam czasu na blogowanie.
Ten post jest pierwszym i ostatnim w tym miesiącu.
Nie zaliczyłam podjętych wyzwań, co mnie strasznie męczy,
ale z nadzieją czekam na lipiec - może uda mi się nadrobić...

Zacznę od cudownego anioła, którego Małgosia nazwała "anielską anielskością".
Zdjęcia zupełnie nie oddają jego uroku, na żywo prezentuje się niezwykle.
Po więcej szczegółów zapraszam do Gosi - tutaj.
Małgosia obdarowała mnie też przepiękną biżuterią,
którą jej zdolne łapki tworzą:
* dwie bransoletki sznureczkowe,
* dwie bransoletki siateczkowe,
* kolczyki
oraz mnóstwem kolorowych motylków:
Ślicznie prezentuje się ten muszelkowy komplet :-)
Jest też piękna kartka na lnie oraz słodycze,
które zdążyły zniknąć w dziobkach moich dzieci.
Małgosiu, z całego serduszka dziękuję za tyle śliczności!!!
********************
Jedyne, co udało mi się wykonać w czerwcu, to jest karteczka do Uli:
Zagościła na niej cała ptasia rodzinka wg Véronique Enginger
z książki La magie de Noël.
********************
Kochane, od poniedziałku zacznę odwiedzać Wasze blogi,
bo z pewnością jest wiele rzeczy do podziwiania.
Życzę miłego weekendu :-)))

środa, 31 maja 2017

Zabawy kartkowe - 5/12

Serdecznie witam :-)

Dziś przychodzę z kartkami na majowe wyzwania.
"Wyprowadziłam" je na spacer po ogrodzie ;-)
********************
Uli króluje w tym miesiącu serce - temat bardzo wdzięczny.
Wykorzystałam resztki świątecznej bawełny,
przykleiłam do tekturki na taśmę dwustronną
i zmajstrowałam taką karteczkę:
Wspaniałe prace dziewczyn podlinkowane są w tym poście.
I majowy banerek:
********************
Ani inspiruje nas kolejna gościnna Projektantka - Nawanna.
Jej piękne kartki prezentują się tak:
Mistrzynią rysunku (i nie tylko) jest dla mnie jedna z córek.
Gdy podoba mi się jakaś grafika, pięknie się uśmiecham
i voilà - wielkanocny baranek gotowy:
W karteczce okolicznościowej z nutkami
wykorzystałam wzorek Margaret Sherry z przesłodką myszką: 
 Natomiast na kartce bożonarodzeniowej pojawiła się bombka
z pięknym, zimowym pejzażem Véronique Enginger
z książki La magie de Noël:
  I kolaż:
A prace Uczestniczek wyzwania podlinkowane są tutaj.
Warto zajrzeć, bo pomysłów Dziewczynom nie brakowało
i powstały przepiękne kartki :-)

Jak ja się cieszę, że coraz bliżej wakacje...

Uściski dla Was :*

czwartek, 25 maja 2017

W prezencie... (5/12) - motylkowo

Witam serdecznie :-)

Jest już cieplutko, pięknie kwitną kwiaty, do mojego ogródka przylatują pszczoły
i inne owady, ale motyli jeszcze brak.
Już prawie rok temu dzielnie uczestniczyłam w kursie podstaw frywolitki u Annetty,
na blogu Jamiołowo..., ale od tego czasu nic nowego nie powstało.
Pojawiła się więc okazja, by sięgnąć po czółenka, przypomnieć sobie supłanie
i wyczarować motylki :-)
W tym miejscu znalazłam prosty wzór na jedno czółenko i tak mi się spodobał,
że motylków jest już 40, a robią się kolejne... 
 Powstała też motylkowo-kwiatowa zakładka wg tego wzoru (trochę go zmodyfikowałam):
Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś wysupłać :-)
*****
Ponieważ zakładka i część motylków już w przyszłym tygodniu pofruną w świat,
zgłaszam je na majową odsłonę zabawy u Reni.
*****
Dziękuję pięknie za Wasze uskrzydlające słowa,
życzę słonecznego weekendu,
a ja biegnę kończyć majowe kartki...

wtorek, 16 maja 2017

Przygoda z haftem richelieu - wspomnienia (1)

Witam wiosennie :-)

Przygoda z rękodziełem towarzyszy mi od dziecka.
Były to małe robótki na drutach pod czujnym okiem Babci,
a także wyplatanie długich "sznurów" ze słomek zebranych na ściernisku,
z których moja kochana Andzia szyła koszyki, koszyczki, kapelusze...
Po drodze pojawiło się wiele innych technik - jedne tylko na chwilę,
aby zmierzyć się z czymś nowym, a kolejne zostały ze mną do dziś.
Wtedy nie prowadziłam jednak bloga,
więc spróbuję od czasu do czasu coś powspominać.
*****
Jeszcze w liceum podziwiałam piękne hafty richelieu u mojej sąsiadki.
Byłam zafascynowana.
Dostałam więc kawałek płótna, z przekalkowanym wzorem,
na maleńką serwetkę pod szklankę.
Wyhaftowałam, powycinałam, byłam z siebie dumna
i nawet podarowałam komuś w prezencie. I na tym koniec.
Dopiero po kilku latach ponownie zmierzyłam się z tą techniką.
Naiwnie pomyślałam, że już ją znam i mogę zrobić wszystko,
tym bardziej, że nie lubię tracić czasu na wprawki.
Wybór padł na wzór z "Anny" (sierpień 1998),
przepiękną sześciokątną serwetkę z motylami.
Okazało się, że nie jest łatwo, a nawet było mocno pod górkę ;-)
Serwetka "rodziła się" w bólach przez blisko dwa lata.
Przerosła mnie wielkość - 72 cm średnicy.
Do jej ukończenia zmobilizowała mnie ciąża i narodziny pierwszej córki.
Nawet wyhaftowałam w narożniku serwetki napis "Julia 2000".
Wszystko starannie powycinałam, wyprałam
i przeszczęśliwa pobiegłam z serwetką do magla.
Zapłaciłam 40 gr za usługę i po dwóch dniach zgłosiłam się po odbiór.
Jednak po serwetce ani śladu :-(
Zostałam poinformowana, że to się czasami zdarza...
Jako rekompensatę miałam otrzymać - zgodnie z regulaminem -
dziesięciokrotną wartość usługi, czyli 4 zł.
Byłam oburzona. Przez kolejne dwa tygodnie
chodziłam do magla z nadzieją, że się znajdzie i... nic.
W końcu ktoś poradził mi wizytę w Federacji Konsumentów.
Z pomocą przesympatycznej Pani napisałam pismo,
powołując się na odpowiednie przepisy i niedozwoloną
klauzulę o ograniczonej odpowiedzialności zakładu.
I... zadziałało... serwetka cudem się znalazła :-)))
Magiel omijam szerokim łukiem,
a serwetka cieszy moje oczy w wersji lekko wygniecionej ;-)
Jest prawie pełnoletnia, więc pranie i prasowanie też zrobiły swoje.
Dziękuję za tyle ciepłych słów 
pod poprzednimi postami
i życzę pięknych i tylko słonecznych dni :-)

niedziela, 14 maja 2017

Niespodzianka od Małgosi X :-)

Witam słonecznie :-)

Pogoda cudowna, wiosenna, a u mnie powiało nawet latem...
A to za sprawą ślicznego albumu, w którym mieszka mnóstwo motyli.
Obdarowała mnie nim Małgosia X z Papierowego Jarmarku :-)))
Zapraszam do oglądania: 
A tutaj o albumie napisała Gosia - Mistrzyni papierowych tworków :-)
*****
Z pewnością większość z Was podziwia już Gosiulkowe albumy na własne oczy, bo co chwilę któryś z nich leci w świat. Album wykonany jest perfekcyjnie! Bazą są delikatnie różowe koperty, każda opatrzona pięknym hasłem. Ponieważ jest niezwykle dziewczęcy, znajdą się w nim zdjęcia mojej nastoletniej Córki. Wspomni tu wszystkie cudowne chwile spędzone w gimnazjum z niesamowicie radosną i pełną energii Przyjaciółką.
Gosieńko, z całego serduszka Ci dziękujemy!!!